środa, 28 września 2016

Modlitwa na dni zwątpienia




Ta wędrówka w ciemnościach, o mój Boże, jest taka nużąca.
Iść, nic nie widząc - tak można przez jakiś czas. 
Ale gdy to trwa długo ....

Czyż i wy chcecie odejść? (J 6,67)

Rozumiem, Panie, tych, do których to mówiłeś.
I tych, którym słowa Twojego przesłania wydawały się za trudne.
Niektórzy woleli odejść.  Czasem mam ochotę zrobić to samo.
Chciałbym, żeby wszystko było jasne, wykazane, uporządkowane.
żeby nie było już tej krawędzi ciemności,
która pozbawia mnie ochoty do wędrowania ku Twojemu światłu.
W gruncie rzeczy to, czego bym chciał, 
to porzucenie kondycji człowieka. 
Bo tak naprawdę uwzględniając wszystko,
umyka mi nie tylko sens Twojego przesłania.
Bo co wiem o sprawach zwanych ludzkimi, 
co wiem o tajemniczych prawach rządzących światem, o zagadkach życia?
Cóż wiem o tłumach, które mnie otaczają, o sercu moich przyjaciół?
Cóż wiem o sobie samym, o mojej własnej twarzy, 
o ukrytych pobudkach tylu decyzji podejmowanych, 
jak mi się wydaje, w dobrej wierze?
A oburzam się, że już teraz nie dałeś mi oczu 
zdolnych oglądać Cię twarzą w twarz ...
Czy skoro nie widzę Cię, Panie, uznam, 
że winien jest temu nadmiar Twojego światła?
Czy gdybym znał Cię tak, jak znam rzeczy, byłbyś moim Bogiem?
Panie, obym nigdy nie sądził, że ciemność wiary jest karą, 
jaką na mnie zsyłasz, szykaną, której każesz mi doświadczać.
Czy to Twoja wina, że jesteś ponad wszystkim?
O Panie, o mój Boże, czy będę Ci czynił wyrzuty,
że wyprowadziłeś mnie z nocy, z tej nocy,
w której nie wiedziałem jeszcze, czym jest pragnienie Ciebie?

Paul Geres

Modlitewnik
Z Panem Bogiem przez życie, s. 161-163



Ps. Zapraszam Cię do odwiedzenia i polubienia mojej strony zbiór modlitw na Facebooku. Dzięki temu będziesz zawsze na bieżąco. Zachęcam Cię również do komentowania. Pozostaw po sobie tutaj jakiś ślad. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz